Strona głównaEliksiry kosmetyczneEsencja na przebarwienia z czarnego bzu
powiększ zdjęcienajedź myszką na zdjęcieTo serum stworzyłem dla skóry z przebarwieniami posłonecznymi, śladami po niedoskonałościach, szarym i nierównym kolorytem oraz ciemniejszymi plamami, które z czasem zaczynają coraz mocniej odcinać się od otaczającej skóry.
Nie jest to lekka wersja kremu na przebarwienia.
To osobna, całkowicie wodna formuła, w której połączyłem kilka różnych mechanizmów wpływających na pigmentację oraz bardzo mocny system antyoksydacyjny.
Podstawą są:
5% kwasu traneksamowego,
5% niacynamidu,
5% 3-O-Ethyl Ascorbic Acid,
2% N-acetyloglukozaminy,
2% alfa-arbutyny,
0,3% kwasu ferulowego
i 3% ekstraktu z lukrecji.
A wszystko to w bazie, którą w ponad 66% stanowi hydrolat z kwiatów czarnego bzu.
Przede wszystkim dla skóry:
Celem regularnego stosowania jest stopniowe zmniejszenie widoczności przebarwień i kontrastu pomiędzy ciemniejszą plamą a otaczającą skórą, bardziej jednolity koloryt oraz wyraźnie świeższy i bardziej promienny wygląd skóry.
Ale zależało mi również na czymś jeszcze.
Przebarwienia bardzo często kojarzymy wyłącznie z produkcją melaniny. Tymczasem promieniowanie UV i stres oksydacyjny również uczestniczą w sygnalizacji prowadzącej do nasilonej pigmentacji.
Dlatego obok składników działających bezpośrednio na szlaki melanogenezy zastosowałem 5% stabilnej pochodnej witaminy C i kwas ferulowy.
Kwas traneksamowy działa inaczej niż klasyczne inhibitory tyrozynazy.
Wpływa na mechanizmy sygnałowe poprzedzające zwiększoną aktywność melanocytów, dlatego szczególnie interesuje mnie w recepturach przeznaczonych do uporczywych i nawracających przebarwień.
I nie jest to składnik oparty tylko na teorii.
Połączenie miejscowo stosowanego TXA i niacynamidu zostało ocenione w randomizowanych badaniach klinicznych. Formuły zawierające te substancje zmniejszały widoczność nierównomiernej pigmentacji.
Co szczególnie ciekawe, badano również układ zawierający 5% TXA i 4% niacynamidu – stężenia bardzo zbliżone do zastosowanych przeze mnie w tym serum.
Niacynamid nie konkuruje z TXA.
On robi coś innego.
Pomaga ograniczać transfer melanosomów, czyli struktur zawierających melaninę, z melanocytów do komórek naskórka.
Dzięki temu zamiast opierać całą recepturę na jednym mechanizmie, wpływamy również na to, jak pigment jest później rozmieszczany w naskórku.
Do niacynamidu dodałem 2% N-acetyloglukozaminy – NAG.
To połączenie wybrałem świadomie.
W dużym, randomizowanym i kontrolowanym badaniu formuła zawierająca 4% niacynamidu + 2% NAG była istotnie skuteczniejsza od samej bazy w ograniczaniu widoczności przebarwień.
Dlatego dokładnie taki poziom NAG znajdziesz również w moim serum.
Chciałem dołożyć do receptury silny komponent antyoksydacyjny, ale nie zależało mi na użyciu zwykłego kwasu askorbinowego tylko po to, żeby napisać na etykiecie „witamina C”.
Dlatego zastosowałem 5% 3-O-Ethyl Ascorbic Acid – etylowanej pochodnej witaminy C.
To forma o znacznie lepszej stabilności formulacyjnej niż klasyczny kwas askorbinowy.
Co dla mnie ważniejsze, jej działanie nie ogranicza się tylko do „dodawania blasku”.
Badania mechanistyczne pokazują, że 3-O-Ethyl Ascorbic Acid może ograniczać aktywność i ekspresję tyrozynazy oraz szlaki związane z α-MSH, a jednocześnie aktywować mechanizmy antyoksydacyjne zależne od Nrf2. Innymi słowy – łączy działanie przeciw stresowi oksydacyjnemu z bezpośrednim wpływem na procesy związane z melanogenezą.
Właśnie dlatego znalazła się tutaj w stężeniu 5%, obok TXA, niacynamidu, NAG i alfa-arbutyny.
Alfa-arbutyna 2% uzupełnia system poprzez wpływ na tyrozynazę – jeden z kluczowych enzymów uczestniczących w produkcji melaniny.
To również nie jest składnik, którego użyłem wyłącznie dlatego, że jest popularny.
W badaniach klinicznych preparaty zawierające alfa-arbutynę powodowały mierzalne zmniejszenie pigmentacji i widoczności ciemnych plam.
Dzięki niej receptura działa jeszcze w innym miejscu niż TXA czy niacynamid.
I właśnie na tym zależało mi najbardziej:
nie jeden „gwiazdorski” składnik, ale kilka substancji działających na różne elementy tego samego problemu.
Do 5% etylowanej witaminy C dodałem 0,3% kwasu ferulowego.
Kwas ferulowy jest silnym antyoksydantem i pomaga ograniczać skutki działania reaktywnych form tlenu powstających między innymi pod wpływem promieniowania UV.
W tej formule traktuję go przede wszystkim jako uzupełnienie systemu antyoksydacyjnego.
Bo jeśli pracujemy nad przebarwieniami, nie interesuje mnie tylko to, co dzieje się z gotową melaniną.
Interesuje mnie również ograniczanie czynników, które mogą stale pobudzać skórę do jej zwiększonej produkcji.
Tak jak w kremach na przebarwienia, nie chciałem budować receptury na zwykłej wodzie.
Tutaj poszedłem nawet dalej.
Ponad dwie trzecie całego serum stanowi hydrolat z kwiatów czarnego bzu – Sambucus Nigra Flower Water.
Czarny bez jest rośliną bogatą w naturalnie występujące związki fenolowe i flawonoidy, dlatego bardzo dobrze wpisuje się w koncepcję pielęgnacji skóry narażonej na stres oksydacyjny i nierównomierną pigmentację.
Hydrolat nie jest tutaj symbolicznym dodatkiem.
To baza całej receptury.
I dla mnie właśnie to odróżnia takie serum od klasycznej wodnej mieszaniny aktywów.
Dlatego bardzo ważną częścią receptury jest dla mnie połączenie:
1,5% Transcutolu,
2% pentylene glycolu
i 2% propanediolu.
Te składniki pomagają rozpuszczać substancje aktywne oraz tworzą środowisko sprzyjające ich dyfuzji w obrębie warstwy rogowej.
Szczególne znaczenie ma Transcutol, wykorzystywany w formulacjach kosmetycznych i dermatologicznych jako rozpuszczalnik i składnik wspomagający dostarczanie substancji czynnych.
Nie chciałem więc stworzyć produktu, który imponuje tylko listą procentów.
Chciałem stworzyć serum, w którym cała formulacja została podporządkowana temu, żeby kompleks przeciw przebarwieniom miał odpowiednie warunki do działania.
Mimo dużej liczby składników aktywnych serum nie zostało zaprojektowane jako produkt, który ma agresywnie złuszczać albo wysuszać skórę.
Dlatego dodałem również:
0,5% ektoiny, 1,5% betainy, 1% pantenolu, 2% gliceryny i kwas hialuronowy HMW.
Ich zadaniem jest wspieranie nawilżenia i komfortu skóry podczas regularnej pielęgnacji, a udziały procentowe są idealne aby zapobiegać lepieniu się cery
Szczególnie ektoina jest dla mnie ciekawym elementem takiej receptury ze względu na jej właściwości ochronne i wspierające skórę narażoną na czynniki środowiskowe.
Bo skuteczna pielęgnacja przebarwień nie powinna polegać na ciągłym drażnieniu skóry.
Nie traktuję ich jako produktów, które muszą ze sobą konkurować.
Serum jest lekką, wodną warstwą zawierającą 5% etylowanej witaminy C i silny system antyoksydacyjny, którego nie ma w takiej formie w kremach.
Krem z kolei wnosi fazę lipidową i kolejne składniki aktywne, a w najbardziej intensywnej wersji również 0,2% 4-n-butylresorcinolu.
Dlatego serum można stosować samodzielnie, ale może być też bardzo dobrym pierwszym etapem pielęgnacji przed kremem na przebarwienia.
Nie chodzi wtedy o bezsensowne nakładanie na siebie tych samych składników.
Chodzi o uzupełnienie kilku mechanizmów działania w jednej rutynie.
Niewielką ilość serum nanieść na oczyszczoną i suchą skórę twarzy, a następnie delikatnie rozprowadzić.
Po wchłonięciu można zastosować krem pielęgnacyjny lub jeden z kremów na przebarwienia.
Serum można stosować rano i/lub wieczorem, w zależności od tolerancji skóry i pozostałych produktów używanych w pielęgnacji.
Przy pielęgnacji przebarwień w ciągu dnia stosować SPF 50.
Ochrona przeciwsłoneczna jest tutaj podstawą – trudno skutecznie ograniczać przebarwienia, jeżeli jednocześnie promieniowanie UV stale pobudza mechanizmy prowadzące do zwiększonej pigmentacji.
Ingredients: Sambucus Nigra Flower Water, 3-O-Ethyl Ascorbic Acid, Niacinamide, Tranexamic acid, Propanediol, Pentylene Glycol, Glycyrrhiza Glabra Root Extract, Acetyl Glucosamine, Alpha-Arbutin, Glycerin, Betaine, Ethoxydiglycol, Panthenol, Ferulic Acid, Sodium Hyaluronate, Sodium Phytate, Ethylhexylglycerin, Ectoin, Hydroxyethylcellulose, Lactic Acid, Phenoxyethanol, Aqua
dostępność: na magazynie
wysyłka: w ciągu 24 godzin

Ziołowy Kuferek
42-575 Strzyżowice
ul. 1 Maja 86
tel: +48 502 589 189
e-mail: biuro@ziolowykuferek.pl
Ziołowy Kuferek - naturalne zwalczanie cellulitu, zmarszczek i nadwagi.
Strona wykorzystuje pliki cookie.
Nasza strona wykorzystuje pliki cookie (tzw. ciasteczka) do personalizacji treści i analizy ruchu. Przeglądając ją, wyrażasz zgodę na ich stosowanie zgodnie z naszą polityką prywatności.